Nazywam się Beata Marcinkowska, ale mój pseudonim zawodowy to Sara. Wróżką, medium, psychoterapeutą duchowym jestem od zawsze. Zdolności parapsychiczne odziedziczyłam w genach po przodkach. Już jako dziecko miałam mnóstwo sytuacji, które zapowiadały moje zdolności np. widziałam osoby zmarłe. Śniłam prorocze sny.
Nie kończyłam żadnych szkół, ani kursów w tej dziedzinie. Swoja ścieżką rozwoju duchowego szłam sama, ale prowadzona przez przewodników duchowych. Kontakt z innymi światami mam do dziś.
Odczuwam energię innych ludzi i zaglądam do ich duszy. Zawsze chciałam pomagać ludziom, zmieniać ich los na lepszy i myślę, że udało mi się. Praktykuję od 13 lat. Przyjęłam w swoim gabinecie tysiące ludzi, pomogłam wielu z nich, tym, co otworzyli się na pomoc. Spełniły się ich marzenia. Przepowiedziałam wiele rzeczy dotyczących Polski i świata.
Powódź, bezrobocie, Unię Europejską, tsunami w Azji, zmiany na Bliskim Wschodzie i katastrofę samolotu w Egipcie. Wizje, które mam niestety nie ukazują dokładnego czasu ani miejsca, nad czym ubolewam. Napisałam kilka książek dotyczących wróżenia, snów. Kocham swoją pracę, ale czasami energia otaczająca teraz ziemię mnie zabija.
Już niedługo pójdę inną drogą, ale na razie czekam na Was w swoim gabinecie.