Wróżka Katowice

Wróżka Śląsk
O mnie

Nazywam się Beata Marcinkowska, ale mój pseudonim zawodowy to Sara. Wróżką, medium, psychoterapeutą duchowym jestem od zawsze. Zdolności parapsychiczne odziedziczyłam w genach po przodkach. Już jako dziecko miałam mnóstwo sytuacji, które zapowiadały moje zdolności, np. widziałam osoby zmarłe. Śniłam prorocze sny.

Nie kończyłam żadnych szkół, ani kursów w tej dziedzinie. Swoja ścieżką rozwoju duchowego szłam sama, ale prowadzona przez przewodników duchowych. Kontakt z innymi światami mam do dziś.

Odczuwam energię innych ludzi i zaglądam do ich duszy. Zawsze chciałam pomagać ludziom, zmieniać ich los na lepszy i myślę, że udało mi się. Praktykuję od 25 lat. Przyjęłam w swoim gabinecie tysiące ludzi, pomogłam wielu z nich, tym, co otworzyli się na pomoc. Spełniły się ich marzenia.

Przepowiedziałam wiele rzeczy dotyczących Polski i świata. Powódź, bezrobocie, Unię Europejską, tsunami w Azji, zmiany na Bliskim Wschodzie i katastrofę samolotu w Egipcie. Wizje, które mam niestety nie ukazują dokładnego czasu ani miejsca, nad czym ubolewam. Napisałam kilka książek dotyczących wróżenia, snów.

Kocham swoją pracę, ale czasami energia otaczająca teraz ziemię mnie zabija. Zauważyłam, że przyszłość ma wiele dróg i wiem, że można ją zmienić. Tarot pomaga mi tylko otworzyć bramy do waszych dusz, skanuje dusze, odczytuje zapisaną przez was przyszłość. Nie czytam tarota. Pomagam ludziom uniknąć niepożądanych zdarzeń. Musimy zaprojektować pomyślne wydarzenia poprzez nasze myślokształty. Modlitwy, rytuały pomagają nam w ich projekcji. Ja staram się uporządkować Waszą energię, by wszystko grało - CIAŁO=UMYSŁ=DUCH, czyli zdrowie, miłość i harmonia.

Pewne procesy złych zdarzeń też musimy przejść, bo to nauka i rozwój. Przed urodzeniem podpisaliśmy umowę duszy, ale niekoniecznie teraz sobie radzimy. Od 2012 roku na Ziemi zachodzą zmiany energetyczne, wchodzimy na wyższy poziom wibracji i przebudzamy się duchowo. Odczuwamy to boleśnie, czujemy smutek, depresję i brak szczęścia. Nic już nas tak nie cieszy, osoby o innej energii w naszym pobliżu stają sie dla nas nie do zniesienia. Na coś czekamy, czegoś szukamy. A jeśli umysł i ciało nie są zdolne do przemian - chorujemy, w życiu następuje chaos. Ludzie o niskich wibracjach energetycznych stają się agresywne, niedobre dla siebie i otoczenia. Złe cechy ludzkie stają się widoczne, nie są w stanie ukryć swojego zła. To czas zmian. Świat wariuje, przyroda też... Jest walka dobra ze złem... Proszę otwórzcie duszę... Nie dajcie się zmanipulować....